Tak całkiem z innej bajki. Gdyż huczy i dudni.
Ostatnio w sieci ukazała się długo oczekiwana zapowiedź Fifty Shades of Greym adaptacji bestsellerowej powieści E.L. James
Sam zwiastun już teraz budzi wiele opinii. Bardzo głośnym tematem jest krytyka fanów którzy nie są zadowoleni z tego, że Dakota Johnson oraz Charlie Hunnam zagrają odpowiednio Anastasię Steele i Christiana Greya. Ostatnio nawet trafiłam na stronę międzynarodowej petycji która dotyczy zmiany na Matta Bomera i Alexis Bledel. Trzeba przyznać że nie często się zdarza taka reakcja czytelników. Sama książka budzi wiele kontrowersji jednak nazywana "porno dla mamusiek" zyskała sobie ogromną popularność. Film co prawda jak zazwyczaj bywa nie dorówna książce ale już teraz budzi ciekawość . Czekamy do 14 lutego.
Dlaczego miliony kobiet pokochały tę historię ? Trudno mi stwierdzić jednoznacznie. Każdy ma swoje odmienne zdanie na ten temat . Myślę, że jedna część kobiet utożsamia się z główną bohaterką a druga część będzie marzyła o spotkaniu właśnie takiego faceta jakim jest Christian.
Nie ma wątpliwości, że książka już zyskała miano kultowej i modnej. Najpierw świat z zapartym tchem czytał Fifty Shades, a teraz z równą fascynacją czeka na filmową adaptację.
____________________________________________________________________________
"Czasami się zastanawiam, czy przypadkiem coś jest ze mną nie tak. Być może za dużo czasu spędzam w towarzystwie moich bohaterów literackich i, co za tym idzie, moje ideały i oczekiwania są zdecydowanie zbyt wysokie"


